netflix-death-note-bg1-1

Death Note w wersji Netlixa – świeże podejście, czy gniot?

Nie uważam się za żadnego znawcę kina, ani nawet za specjalnie wymagającego widza. Wręcz przeciwnie, dosyć łatwo mnie uszczęśliwić. Netflixowy „Notatnik Śmierci” oglądało mi się nijak: czas zleciał całkiem przyjemnie, jednak jako fanka mangi i anime czuję się rozczarowana, a nawet nieco oszukana. Tym bardziej, że produkcja miała potencjał, bo przecież historia ciekawa, a Netflix stać na wiele. Co więc poszło nie tak?

ghost-in-the-shell

Bardzo kolorowa skorupa, czyli recenzja „Ghost in the Shell”

Zapewne każdy fan japońskiej animacji przynajmniej słyszał o „Ghost in the Shell” – produkcji z 1995 roku, która zrewolucjonizowała świat science-fiction i obecnie znajduje się w kanonie cyberpunkowego nurtu. Film, który wszedł do kin pod koniec marca, wzorowany jest na wersji animowanej i można powiedzieć, że przypadł mi do gustu już od pierwszego zwiastuna, kiedy to moim oczom ukazała się tajemnicza postać w masce gejszy, z wolna stawiająca kroczek za kroczkiem przy akompaniamencie cybernetycznej wersji „Enjoy the Silence”. Już wtedy wiedziałam, że to będzie COŚ.

282515_fantastyczne-zwierzeta-i-jak-je-znalezc_900

FANTASTYCZNE „Fantastyczne zwierzęta”

Mam wrażenie, że ostatnio znowu wsiadłam w ekspres do Hogwartu i wyruszyłam w podróż po magicznym uniwersum Harrego Pottera. Ostatnio pisałam o moich mieszanych doświadczeniach z „Przeklętym Dzieckiem”, a dziś chciałam się z Wami podzielić wrażeniami z filmu „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, na który jak wielu z Was od bardzo dawna i z wielkim zniecierpliwieniem czekałam.

Screen_Shot_2016-07-15_at_3.40.37_AM_3

„Doktor Strange”, czyli historia bardzo DZIWNEGO doktora

Jak już ostatnio wspominałam, filmy o superbohaterach przeżywają obecnie szczyt popularności. Po burzy jaką wywołał „Suicide Squad” studia DC, przyszła kolej na nowego superbohatera z uniwersum Marvela – Doktora Strange’a – który wnosi pewien powiew świeżości do całego świata superbohaterów.

main1

Prawdziwie ZABÓJCZY „Suicide Squad”

Filmy o superbohaterach przeżywają obecnie apogeum popularności. Sama jestem ich fanką i na „Suicide Squad” czekałam bardzo długo. Mojego entuzjazmu nie przyćmiły nawet negatywne opinie krytyków, mieszające film z błotem. Bo widzicie, kinomanów można podzielić na dwie kategorie: krytyków filmowych i normalnych ludzi.