Road trip po Zachodnim Wybrzeżu USA czas zacząć!

Minęła połowa sierpnia. Nasza praca na campie dobiega już końca. Niedługo spakujemy bagaże, pożegnamy się i każdy ruszy w swoją stronę, zwiedzać Stany Zjednoczone Ameryki. Gdzie tym razem poniesie nas wiatr?

Stany Zjednoczone to ogromny kraj, mający wiele do zaoferowania turystom – nie ważne w którą stronę się pojedzie, z pewnością będzie co zwiedzać. My postanowiliśmy ruszyć w ślad za dawnymi poszukiwaczami złota i spędzić dwa tygodnie na Zachodnim Wybrzeżu. Mamy do przejechania ponad 2000 mil, a po drodze odwiedzimy 4 stany, 7 parków narodowych i jeszcze więcej amerykańskich miast. Oto orientacyjny plan naszego pobytu:

22-23.08 Las Vegas
24.08 Zion i Bryce NP
25-26.08 Wielki Kanion + zapora Hoovera, powrót do Vegas
27.08 Dolina Śmierci, Mount Whitney, dalej w kierunku Sequoia i Sierra NP
28.08 Yosemite NP, San Francisco
29.08 San Francisco + Alcatraz
30.08 San Jose
31.08 Monterey + Big Sur
01-03.09 Los Angeles
04-05.09 San Diego

Kiedy nacieszymy się już Zachodem, wsiądziemy do samolotu i wrócimy na Wschód, prosto do stolicy Stanów Zjednoczonych. Spędzimy tam niestety tylko jeden dzień, gdyż już 8 września mamy lot powrotny do Polski, a chcieliśmy jeszcze pożegnać się z Nowym Jorkiem. Zatem nasze ostatnie dni w Stanach wyglądać będą następująco:

06.09 Waszyngton
07-08.09 Nowy Jork, powrót do Polski

Niestety, będąc w podróży nie będę dodawać żadnych wpisów na bloga. Byłoby to dość uciążliwe, poza tym nie chciałabym tracić cennych wrażeń ze zwiedzania martwiąc się pisaniem, a co za tym idzie: dostępem do Internetu, zgrywaniem zdjęć i odpowiednim doborem słów. Z pewnością jednak znajdę chwilę na kawę w Starbucksie, gdzie będę mogła spokojnie usiąść i dodać jakieś zdjęcie czy dwa na Instagrama, albo na blogowego fanpage’a na facebooku (odnośniki znajdziecie na dole strony). Relacja z podróży pojawi się na blogu jak już wrócę do Polski i pozałatwiam wszystkie swoje sprawy. Nowej dawki wpisów możecie się więc spodziewać mniej więcej w połowie września.

Na koniec chciałabym serdecznie podziękować wszystkim osobom, z którymi spędziłam czas na campie. Przeżyliśmy wspólnie niezapomniane chwile, pracowaliśmy ramię w ramię i razem zaczynaliśmy naszą przygodę ze Stanami. I chociaż raz bywało lepiej, a raz gorzej, to i tak dzięki Wam te 2,5 miesiąca minęło w oka mgnieniu! Z całego serca – DZIĘKUJĘ! Na pewno nigdy o Was nie zapomnę.