Relacja ze Śląskich Targów Książki 2017

W miniony weekend, w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, odbyły się 3. Śląskie Targi Książki – trzydniowe wydarzenie będące gratką dla każdego miłośnika literatury. W tym roku po raz pierwszy brałam udział w takich targach i szczerze mówiąc, początkowo nie wiedziałam, o co tyle szumu. Jednak szybko zrozumiałam, dlaczego to wydarzenie kulturalne przyciąga tłumy ludzi i wzbudza tak ogromne zainteresowanie.

 

Piątek, 10 listopada – DZIEŃ PIERWSZY

Piątek był dla mnie dniem zapoznawania się z Targami. To, co pierwsze rzucało się w oczy po wejściu na główną salę Centrum Kongresowego, to rzędy stoisk z książkami, komiksami, fotografiami, ale też grami planszowymi, płytami, czy rękodziełem. Przeważały stoiska wydawnictw, przy których można było nabyć nowości wydawnicze oraz wybrane książki po okazyjnych cenach. Były też ciekawe stoiska z książkami używanymi i książkami w języku angielskim, a stoisko komiksowe, gdzie można było kupić chyba wszystkie komiksy od Marvela (podzielone na bohaterów!) wyglądało tak obłędnie, że gdybym miała przy sobie odpowiednią ilość gotówki to zapewne wykupiłabym je całe. Ciekawym stoiskiem, wzbudzającym spore zainteresowanie, było stoisko Biblioteki Śląskiej, gdzie za jedyne 2 zł można było nabyć stare książki, które trudno już znaleźć gdziekolwiek indziej.

Oprócz stoisk, były też panele dyskusyjne i wywiady z gośćmi na scenie głównej. Pierwszego dnia interesowały nas warsztaty translatorskie i warsztaty o tłumaczeniu nazw własnych w literaturze dziecięcej, jednak okazało się, że są one przeznaczone dla dzieci, dlatego nie zabawiłyśmy tam długo.

Stoiskiem cieszącym, się ogromnym zainteresowaniem, przy którym spędziłyśmy najwięcej czasu, było stoisko wymiany książek, organizowane przez Śląskich Blogerów Książkowych. Idea wymiany polega na tym, że każdy może przynieść dowolną ilość książek beletrystycznych wydanych po 2000 roku i w zamian wziąć sobie taką samą ilość innych książek, przyniesionych przez innych czytelników. Niektórzy przynosili całe stosy książek i czasami upolować można było niezwykle cenne perełki! Ja grzebałam głównie w kartonie z książkami po angielsku i drugiego dnia wymieniłam się na dwie pierwsze książki z serii Williama Brodricka o ojcu Anselmie: The Sixth Lamentation oraz The Gardens of the Dead. Stoisko wymiany nie tylko sprawiło, że dawno nieczytane książki opuściły wreszcie zakurzone półki i znalazły nowych właścicieli, ale także dało czytelnikom sporo frajdy i ekscytacji.

Jedynym elementem, który wywołał we mnie niesmak na Targach, było zachowanie niektórych wydawców. Szczególnie podpadł mi jeden (niestety, nie zwróciłam uwagi na nazwę wydawnictwa), który chcąc pozyskać zainteresowanie czytelników, wykrzykiwał jak przekupka na targu: zapraszam, mamy autora książek o Śląsku! Koło wydawcy stał bardzo sympatycznie wyglądający, starszy pan, uśmiechając się nieśmiało. Zrobiło mi się go strasznie szkoda – pewnie musiał czuć się okropnie stojąc tak jak zwierzę w zoo i czekając, aż wydawca przywlecze kogoś do niego (jak widać, dla niektórych literatura nie ma nic wspólnego z pasją – liczy się tylko biznes). Serio, miałam ochotę podejść do tego pana i go przytulić.

Mimo tego przykrego incydentu, Targi bardzo nam się podobały i następnego dnia postanowiłyśmy wrócić po więcej. Tym bardziej, że w programie były zaplanowane spotkania z niezwykle ciekawymi gośćmi.

 

Sobota, 11 listopada – DZIEŃ DRUGI

Drugi dzień Targów spędziłyśmy, nie licząc stoiska wymiany książek, głównie na słuchaniu wywiadów z autorami. Na szczęście wszystkie wywiady, które nas interesowały, odbywały się w tym samym miejscu, na scenie głównej, dlatego już z samego rana udało nam się zająć jedne z najlepszych miejsc w pierwszym rzędzie.

Pierwszym gościem, którego przyszłyśmy posłuchać, był prof. Ryszard Koziołek – profesor literaturoznawstwa z Uniwersytetu Śląskiego i autor książki Dobrze się myśli literaturą, na którą powoływałam się w ostatnim wpisie. Profesor w niezwykle ciekawy sposób wypowiadał się na temat historii literatury, a zapytany o to, po jakie książki sięgać, odpowiedział, że po wszystkie – ważne, żeby czytać. Jednocześnie prof. Koziołek stwierdził, że nie ma sensu upieranie się przy czytaniu tylko wybitnej literatury – prędzej czy później, takie podejście ma wręcz odmienny skutek, powodując, że zniechęcamy się do literatury. Na widowni pełno było młodych ludzi, zapewne studentów prof. Koziołka. Widać jest on tak uwielbianym wykładowcą i znawcą literatury, że studenci chętnie przyjeżdżają na jego wykłady organizowane poza uczelnią. Sama chętnie posłuchałabym więcej tego, co ma do powiedzenia Pan Profesor i zazdroszczę studentom, którzy mają okazję czerpać od niego wiedzę.

Kolejnym gościem był Zygmunt Miłoszewski, znany głównie ze swojej trylogii kryminałów o prokuratorze Teodorze Szackim. Autor promował swoją nową książkę Jak zawsze, dla której, jak kilkakrotnie podkreślał, wymyślił całkiem nowy gatunek literacki – komedię narodowo-erotyczną. W skrócie, książka opowiada o parze starszych ludzi, którzy nagle budzą się kilkadziesiąt lat wcześniej w swoich młodych ciałach, ale w całkiem innej rzeczywistości, gdzie Polska nie znajduje się w radzieckiej strefie wpływów, za to jest czymś na pozór francuskiej kolonii. Oprócz promocji nowej książki, pisarz opowiedział o tym, jak wygląda proces tworzenia powieści i wytłumaczył, dlaczego postanowił porzucić kryminały na rzecz całkiem nowego gatunku. Przede wszystkim jednak, Zygmunt Miłoszewski okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem – zauroczył publiczność pogodą ducha i, jak żaden inny gość, wykazał się ogromnym poczuciem humoru. Swoją osobą zdecydowanie zachęcił mnie do sięgnięcia po jego książki.

Ostatnim gościem, którego tego dnia słuchałyśmy, była królowa polskiego kryminału – Katarzyna Bonda. Przyznam szczerze, że gdy po raz pierwszy ją zobaczyłam w tej zielonej, rozkloszowanej sukni z kontrastującymi czerwonymi akcesoriami i rzęsami do nieba, to pomyślałam sobie, że ta kobieta wygląda bardziej na królową Miss Polonia, niż na królową kryminału. Nic bardziej mylnego! Moje wątpliwości rozwiały się z chwilą, kiedy Katarzyna Bonda zaczęła mówić – wypowiadała się tak pięknie i z taką charyzmą, że stała się dla mnie niemalże symbolem kobiety sukcesu – piękna, z poczuciem stylu, mądra, pełna pasji i szacunku dla swoich fanów; a na dodatek autorka powieści kryminalnych, okrzyknięta mianem królowej polskiego kryminału! Czego więcej chcieć od życia? Bonda opowiadała między innymi o książce Czerwony pająk, nad którą obecnie pracuje, i która jest zwieńczeniem tetralogii o Saszy Załuskiej, a także zdradziła, jak radziła sobie z blokadą twórczą i jak szukała inspiracji, podsłuchując ludzi w tramwaju. Może i się powtórzę, ale podobnie jak Zygmunt Miłoszewski, Bonda przekonała mnie do siebie i zachęciła swoją osobą do sięgnięcia po jej książki.

 

Niedziela, 12 listopada – DZIEŃ TRZECI

Niestety, nie pojechałyśmy na trzeci dzień Śląskich Targów Książki. Z całego programu interesował mnie tylko wywiad z Jakubem Żulczykiem, jednak chęć zobaczenia go nie zwyciężyła z mrozem i szarością Katowic (zdaje się, że nigdy nie przekonam się do tego miasta). W ostatniej chwili okazało się, że na Targi zawita także Jakub Ćwiek, aby podpisywać książki. Informacja ta pojawiła się na fanpage’u autora dzień wcześniej, ale stwierdziłam, że kolejki będą ciągnęły się w nieskończoność (tak jak to było w przypadku innych autorów) i ostatecznie odpuściłam. A szkoda, bo później dowiedziałam się, że z racji tego, że Ćwieka nie było w programie, to kolejki do jego stoiska były stosunkowo nieduże. Jak się okazało, wyjątkowo wielką popularnością cieszyło się spotkanie z najbardziej lubianą osobą sceny politycznej – Robertem Biedroniem.

3. Śląskie Targi Książki przyciągnęły aż 34 tysiące miłośników literatury, 144 wystawców i 108 autorów. Jak dla mnie wydarzenie to było rajem dla miłośników literatury, na którym każdy mógł znaleźć coś dla siebie, poznać nowych, ciekawych ludzi i spotkać się ze swoimi ulubionymi autorami. I chociaż do tej pory podchodziłam do Targów z rezerwą, to teraz już wiem, że za rok znowu tam pojadę i już zastanawiam się, jakich gości zobaczymy w Centrum Kongresowym w ramach 4. edycji Śląskich Targów Książki.

A czy Ty byłeś na Targach Książki lub innym podobnym wydarzeniu? Masz zamiar się wybrać? A może udało Ci się przy okazji tego wydarzenia nabyć jakiś ciekawy stosik książek? Koniecznie pochwal się w komentarzu! 🙂

 

Źródła:
– zdjęcia stoisk i Roberta Biedronia oraz dane statystyczne pochodzą z oficjalnej strony Śląskich Targów Książki
– pełen program Targów znaleźć można w zakładce Program na oficjalnej stronie wydarzenia