deathnotenetflix4

Death Note w wersji Netlixa – świeże podejście, czy gniot?

Nie uważam się za żadnego znawcę kina, ani nawet za specjalnie wymagającego widza. Wręcz przeciwnie, dosyć łatwo mnie uszczęśliwić. Netflixowy „Notatnik Śmierci” oglądało mi się nijak: czas zleciał całkiem przyjemnie, jednak jako fanka mangi i anime czuję się rozczarowana, a nawet nieco oszukana. Tym bardziej, że produkcja miała potencjał, bo przecież historia ciekawa, a Netflix stać na wiele. Co więc poszło nie tak?

ghost-in-the-shell

Bardzo kolorowa skorupa, czyli recenzja „Ghost in the Shell”

Zapewne każdy fan japońskiej animacji przynajmniej słyszał o „Ghost in the Shell” – produkcji z 1995 roku, która zrewolucjonizowała świat science-fiction i obecnie znajduje się w kanonie cyberpunkowego nurtu. Film, który wszedł do kin pod koniec marca, wzorowany jest na wersji animowanej i można powiedzieć, że przypadł mi do gustu już od pierwszego zwiastuna, kiedy to moim oczom ukazała się tajemnicza postać w masce gejszy, z wolna stawiająca kroczek za kroczkiem przy akompaniamencie cybernetycznej wersji „Enjoy the Silence”. Już wtedy wiedziałam, że to będzie COŚ.